Smrk 2019

Smrk (1125 m.n.p.m.) to szczyt o wysokości 1127 m n.p.m. w Rychlebskich Horach w Sudetach Wschodnich, w odległości kilkuset metrów od granicy z Polską.

Sobota – 7 września… okres wakacyjny dobiegł końca. Po wakacjach czas było wrócić w góry i właśnie tego dnia niewielka grupa Trytonków wyruszyła na wycieczkę w ramach cyklu „Szlakiem Korony Sudetów”. Ich celem było zdobycie najwyższego szczytu Rychlebskich Hor – Smrka (1125 m.n.p.m.)

Kilka minut po godzinie 8:00 nasza grupa wyruszyła busem w stronę Głuchołaz i dalej w kierunku Czech. Po drodze o ciekawostkach krajoznawczych opowiadał Adrian. Tradycyjnie już odbył się również konkurs krajoznawczy, a każdy uczestnik otrzymał pamiątkową nagrodę.

Na start trasy wyznaczona została miejscowość Lipova Lazne gdzie nasz kierowca nas zostawił i tutaj za znakami ścieżki rowerowej udaliśmy się w stronę naszego celu czyli Smrka. Niestety po wyjściu z busa okazało się, że pogoda nam dziś nie sprzyja i zaczyna padać. To nas jednak nie zniechęciło i wyruszyliśmy w góry, a pierwszą ciekawostką na naszej trasie był tzw. Leśny Bar (czyli miejsce gdzie mamy mini schronisko w formie wiaty, ale bez jakiejkolwiek obsługi … tu wszystko robi się samemu), gdzie po raz pierwszy w historii naszego Oddziału Trytonki wzięły udział w kawalerskim 😉

Leśny Bar
Leśny Bar
Trytonki przy Leśnym Barze
Trytonki przy Leśnym Barze

Krótka przerwa w Leśnym Barze na pieczątki, pamiątkowe zdjęcie i za wskazówkami właściciela, który akurat dowiózł towar ruszamy ścieżką w stronę Smrka. Ruszamy pokonując systematycznie różnicę wysokości, po drodze robiąc krótkie przerwy podczas których Adrian przedstawiał ciekawostki związane z Górami Złotymi.

W końcu jednak udaje nam się osiągnąć nasz cel, kilka minut po godzinie 11:00 kolejny szczyt do Korony Sudetów zostaje zdobyty przez Trytonków. Jak dobrze licząc to będzie już 18 szczyt, także już niewiele nam pozostało aby nasz Oddział skompletował tą odznaką 😉

Na szczycie spędzamy dosłownie kilka chwil w oczekiwaniu aż cała grupa nam się zejdzie bowiem na podejściu trochę się rozciągnęła, robimy pamiątkowe zdjęcia i ruszamy w dalszą drogę. Teraz kierujemy się w stronę Przełęczy Trzech Granic, której nazwa bierze się od tego, że kiedyś stykały się tu granice: Śląska, Morwa i Ziemi Kłodzkiej.

Z Przełęczy natomiast ścieżką graniczą ruszamy w stronę Burska, na którym spędzamy kilka chwil na robieniu fotek po czym ruszamy dalej tą samą ścieżką w kierunku Postawnej i Travnej Hory. Oba szczyty mijamy, a naszym celem jest Chata Paprsek.

Smrk zdobyty
Smrk zdobyty

Wędrując docieramy do czerwonego szlaku turystycznego, który wyprowadza nas na szczyt Palasa, tak więc już tylko kilka chwil i będziemy w schronisku. Ostatnie metry przed schroniskiem deszcz przybrał na siły, nam to już jednak nie przeszkadzało bowiem na horyzoncie mieliśmy zabudowania schroniska.

Mokrzy ale szczęśliwi dotarliśmy do Chaty Paprsek gdzie nasz kierownik Adrian zarządził dłuższą przerwę na odpoczynek i ewentualny obiad. Podczas pobytu w schronisku czas minął na rozmowach i potwierdzaniu książeczek, a także rozdane zostały pamiątkowe certyfikaty zdobywcy.

Chata Paprsek
Chata Paprsek
Trytonki w schronisku Paprsek
Trytonki w schronisku Paprsek

Co dobre szybko się kończy. Około 15:00 nasza grupa zebrała się i ruszyła w stronę autobusu, po drodze większość jeszcze odwiedziła znajdującą się w pobliżu schroniska kapliczkę św. Krzysztofa. Czas jednak było wracać.

W drodze powrotnej Adrian przygotował jeszcze dla uczestników wycieczki niespodziankę. Niestety nie udało się jej w pełni zrealizować. W planach mieliśmy udać się na krótki spacer po niewielkiej ale bardzo uroczej miejscowości – Branna. Jak się okazało w miejscowości trwały akurat zawody starych motocykli. Udało nam się jednak znaleźć dogodne miejsce na górce z której roztaczała się świetna panorama na miejscowość i tutaj właśnie Adrian przybliżył wszystkim uczestnikom historię tego miejsca.

Następnie przez Przełęcz Ramzovską ruszyliśmy w stronę Nysy, po drodze zatrzymując się jeszcze w sklepie na granicy na małe zakupy. Po przekroczeniu granicy ruszyliśmy w stronę Nysy, a kolejny turystyczny dzień dobiegł końca.

Podczas całego dnia w trakcie wycieczki pracowali i pomagali: Ewa Bułka, Jolanta Kowalczyk, Dominika Polak, Jerzy Strzelczyk oraz Adrian Kołodziej. Galeria zdjęć z naszej wycieczki na naszym Facebooku – kliknij tutaj.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Captcha loading...