„Śladami Miejsc Pamięci”, Głubczyce – Królowe – Racławice Śląskie

1 marca 2025 roku, punktualnie o godzinie 8.00, rozpoczęła się kolejna krajoznawcza wycieczka zorganizowana przez Oddział PTTK „Tryton” w Nysie. Impreza ta była częścią cyklu zatytułowanego „Śladami Miejsc Pamięci”. Jej data nie była przypadkowa i zbiegła się z przypadającym na dziś Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ustanowionym w rocznicę mordu dokonanego na IV Zarządzie Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” z płk. Łukaszem Cieplińskim ps. „Pług” na czele. Uczestnicy, gotowi na odkrywanie tajemnic „Niezłomnych” i poznawanie historycznych zakątków naszej małej Ojczyzny, wyruszyli z Nysy do Głubczyc.

Spacer po Głubczycach rozpoczęliśmy od Rynku, gdzie przewodnicy z wielkim zaangażowaniem opowiedzieli o odbudowanym ratuszu. Ten wspaniały budynek, którego fasada zachwyca misternymi detalami architektonicznymi, jest symbolem odrodzenia miasta po trudnych latach. Ratusz, będący świadkiem wielu ważnych wydarzeń, przyciąga uwagę nie tylko swoją bryłą, ale także historycznym znaczeniem.

Głubczyce – Rynek

W centralnym punkcie rynku podziwialiśmy przepiękną kolumnę maryjną autorstwa Antona Jӧrga z Nysy. Ta barokowa rzeźba, wzniesiona na cześć Matki Bożej, stanowiła niegdyś miejsce modlitw i uroczystości religijnych. Kolumna, misternie zdobiona motywami roślinnymi i aniołkami, jest świadectwem niezwykłego kunsztu rzeźbiarskiego nyskiego mistrza sztuki kamieniarskiej.

Kolejnym punktem naszej wycieczki była ławeczka Anioła z jednym skrzydłem. Ten nietypowy pomnik, będący wyrazem artystycznej wyobraźni, w połączeniu z przesłaniem Marii Konopnickiej, wyrytym w kamiennej płycie leżącej u stóp anioła, wzbudza refleksje i skłania do zadumy nad ludzkim losem. Anioł, choć posiadający tylko jedno skrzydło, zdaje się strzec tego miejsca z niesłabnącą czujnością, przypominając o kruchości ludzkiego życia.

Głubczyce – „Ławeczka Anioła”

Następnie udaliśmy się do kościoła Narodzenia NMP. Ta majestatyczna świątynia, wzniesiona w stylu gotyckim, zachwyca swoją monumentalną architekturą i bogatymi zdobieniami wnętrz. Witraże, które wpuszczają kolorowe światło do środka, tworzą niezwykłą atmosferę duchowości. Kościół Narodzenia NMP, pełen historycznych pamiątek i dzieł sztuki sakralnej jest miejscem, które na długo pozostaje w pamięci odwiedzających.

Kolejnym przystankiem był dawny browar, który zachował swój urok i industrialny charakter. Ten zabytkowy budynek, w którym pracowało wiele pokoleń piwowarów, zachwyca swoją architekturą i atmosferą.

Na głubczyckim rynku spotkaliśmy harcerzy z 5. Głubczyckiej Drużyny Harcerzy „Wilczy Bór” im. mjra Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Jeden z młodych ludzi jest prawnukiem człowieka, który pomagał Zygmuntowi Szendzielarzowi „Łupaszce” w ukrywaniu się i ostrzegł go przez zagrożeniem ze strony komunistycznych organów bezpieczeństwa.

Trytonki z Druhami ZHR

Po krótkim czasie wolnym, podczas którego mieliśmy okazję na chwilę odpoczynku i degustację lokalnych przysmaków, wyruszyliśmy w stronę ruin ciekawego, 150-letniego dworca kolejowego w kształcie lokomotywy. To miejsce, pełne historii i nostalgii, przypomina o czasach świetności transportu kolejowego w Głubczycach.

Ruiny Dworca Kolejowego w Głubczycach

Po opuszczeniu Głubczyc udaliśmy się do zagajnika nieopodal wsi Królowe. Tam, wśród zieleni, z dala od zabudowań, znajduje się obelisk z płytą upamiętniającą pobyt w tym miejscu mjra Zygmunta Szendzielarza oraz jego partnerki, Lidii Lwow ps. „Lala”, nazywanej przez „Łupaszkę” Zofią. Stary Młyn, otoczony aurą tajemnicy, był miejscem ich schronienia i niemym świadkiem heroicznej walki o wolność.

Królowe – Stary Młyn

Nasza wycieczka śladami „Łupaszki” zakończyła się na stacji kolejowej w Racławicach Śląskich, skąd mjr Zygmunt Szendzielarz uciekł przed obławą UB. To miejsce przypomina o trudnych powojennych czasach oraz odwadze i niezłomności ludzi walczących o niepodległość Polski.

W tym wyjątkowym miejscu przyjęliśmy w poczet członków oddziału PTTK „Tryton” w Nysie panią Zofię Uchman, której została wręczona legitymacja członkowska.

Po powrocie do Nysy grupa „Trytonków” udała się pod tablicę upamiętniającą mjra Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”. Zapalony tam znicz – światło pamięci i chwila zadumy były wyrazem hołdu dla wszystkich Żołnierzy Wyklętych, dla którzy wolna, suwerenna Ojczyzna była wartością nadrzędną i dla której nie wahali się poświęcić swojego życia.

 

Ta wycieczka była nie tylko niezapomnianą lekcją historii, ale też okazją do  refleksji nad znaczeniem uniwersalnej wartości, jaką jest wolność. Oddając hołd Żołnierzom Niezłomnych miejmy świadomość, że wojna i okupacja to nie tylko odległa historia, a bezpieczeństwo i pokój nie są nam dane na zawsze. Niech przesłaniem będą dla nas słowa kapitana Zdzisława Brońskiego „Uskoka”, który wzywał, aby takie hasła jak polskość, patriotyzm, wolność i honor nie były nigdy pustymi słowami.

Mamy nadzieję, że każde odwiedzone dziś miejsce, opowieść i wspomnienie –na długo pozostaną w naszych sercach i pamięci.

Dziękujemy za pomoc osobom, które pomogły w organizacji wycieczki i pracowały przy jej realizacji: Łukaszowi Łacnemu, Barbarze Maroszek, Bogdanowi Dobrukowi oraz Bartkowi Skoczniowi.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Captcha loading...