Wędrówka przez historię i smak.
Wczesnym rankiem, 23 sierpnia, gdy miasto Nysa jeszcze spało, grupa entuzjastów podróży zebrała się pod Urzędem Miasta, by wyruszyć w niezapomnianą wyprawę zorganizowaną przez Oddział PTTK Tryton. Punktualnie o 4:30 ruszyliśmy w kierunku Kazimierza Dolnego, a nasza trasa prowadziła przez malownicze miejscowości: Nagłowice – z dworkiem Mikołaja Reja, Jędrzejów, Kielce i Radom. W autokarze towarzyszył nam przewodnik, który z pasją opowiadał o mijanych miejscach, wplatając w narrację ciekawostki historyczne i anegdoty.
🏞 Kazimierz Dolny – perła nad Wisłą

Po dotarciu do Kazimierza Dolnego czekała na nas miejscowa pani przewodnik, która poprowadziła nas wzdłuż brzegu Wisły, aż do serca miasta – Rynku. Spacerując brukowanymi uliczkami, podziwialiśmy renesansowe kamienice braci Przybyłów i Kamienicę Celejowską, które zachwycają bogactwem zdobień i niesamowitą historią. Następnie udaliśmy się pod Zamek – majestatyczną ruinę z XIV wieku, skąd rozpościera się widok na miasto i rzekę. Po drodze zatrzymaliśmy się przy Synagodze, która jest świadectwem wielokulturowego dziedzictwa Kazimierza.

Na Małym Rynku zakończyliśmy nasz spacer, a po dwóch i pół godzinie intensywnego zwiedzania nadszedł czas na zasłużoną przerwę. Rozkoszowaliśmy się lokalną kuchnią – niektórzy sięgnęli po słynne kazimierskie koguty, inni delektowali się pierogami czy chłodnikiem z sezonowych warzyw.

🌆 Lublin – miasto historii, smaku i muzyki
Po południu wyruszyliśmy do Lublina, gdzie zakwaterowaliśmy się w stylowym Hotelu Arche. Wieczór był czasem wolnym – część uczestników udała się na spacer po urokliwym rynku oddalonym zaledwie 10 minut od hotelu, inni zwiedzali legendarny Browar Perła, a najbardziej głodni przygód kulinarnych skosztowali słynnego kebaba z lubelskiego lokalu Piri Piri, który zasłynął w całej Polsce.
🍳 Poranek pełen energii i śpiewu
Po pysznym śniadaniu w hotelu, o 9:30 rozpoczęliśmy zwiedzanie Lublina. Towarzyszył nam przewodnik pasjonat – pan Dominik Maiński, który oczarował nas opowieściami o Lublinie. Pierwszym przystankiem naszego spaceru był teren Browaru Perła, gdzie na leżakach kina plenerowego spontanicznie odśpiewaliśmy utwór „Kochaj mnie” zespołu Brathanki, co wywołało na wielu twarzach szczery uśmiech.

Spacerując dalej, dotarliśmy do Zamku Lubelskiego, gdzie odwiedziliśmy Kaplicę Świętej Trójcy – perłę sztuki bizantyjsko – ruskiej – oraz Donżon – basztę zamkową, z której rozciąga się widok na panoramę miasta. Przez Bramę Grodzką przeszliśmy do kamienicy Kota, a następnie na Rynek Solny, gdzie historia spotyka się z codziennością.

🕍 Ślady Unii i kamień Nieszczęścia
Kolejnym punktem naszego spaceru był Kościół i klasztor Dominikanów – miejsce nie tylko duchowe, ale i historyczne, gdzie podpisano Unię Lubelską. W refektarzu klasztoru uświadomiliśmy sobie znaczenie tego dziejowego wydarzenia dla losów Polski i Litwy. Przemierzając dalej Stare Miasto, dotarliśmy do tajemniczego Kamienia Nieszczęścia, który według legendy przynosi pecha, jednak my potraktowaliśmy ją z przymrużeniem oka.
Na zakończenie zwiedzania odwiedziliśmy Archikatedrę Lubelską, a nasza wyprawa dobiegła końca przy Bramie Krakowskiej – symbolicznej bramie pozwalającej odkryć historię i kulturę Lublina. Po półtoragodzinnej przerwie, pełni wrażeń, ruszyliśmy w drogę powrotną do Nysy.
Na rynku w Kazimierzu Dolnym miała miejsce wyjątkowa uroczystość – członek zarządu nyskiego oddziału PTTK „Tryton” Łukasz Jasek wręczył legitymacje nowym członkom: Małgorzacie Wojciuch, Grażynie Strzelczyk, Violetcie Wezner i Oksanie Ben i serdecznie przywitał ich w gronie pasjonatów turystyki.
—
🚌 Podróż, która zostaje w sercu
Wycieczka z Oddziałem PTTK Tryton była nie tylko okazją do poznania pięknych zakątków Polski, ale też do wspólnego przeżywania historii, smaków i emocji. Kazimierz Dolny oczarował nas swoim urokiem, a Lublin – głębią i różnorodnością. Wróciliśmy bogatsi o wspomnienia, które na długo pozostaną w naszych sercach.
Gorące podziękowania kierujemy przede wszystkim do organizatora wycieczki Łukasza Jaska, a także do osób, które pomagały w obsłudze wycieczki: Monice Baj oraz Barbarze i Markowi Maroszkom.
Czy już planujemy kolejną wyprawę? Z takim zespołem – zdecydowanie tak!
Dodaj komentarz