Beskid Śląski – Klimczok

15 lutego rozpoczęliśmy kolejny sezon górski w naszym oddziale PTTK Tryton. Już trzeci rok z rzędu inaugurujemy luty wyjazdem w Beskidy. W 2023 roku zmierzyliśmy się z huraganowym wiatrem na Pilsku, w 2024 roku zdobywaliśmy Wielką Rycerzową, a w tym roku nasz wybór padł na zbójecki Klimczok w Beskidzie Śląskim.

O godzinie 5:00, 26-osobowa grupa Trytonków wyruszyła z Nysy w kierunku Bystrej w Beskidzie Śląskim. Prognozy zapowiadały bardzo mroźny dzień, z temperaturą dochodzącą do -12 stopni na szczycie Klimczoka i około -6 stopni w dolinach. Podczas podróży droga mijała szybko, a uczestnicy brali udział w konkursie wiedzy o Beskidzie Śląskim, prowadzonym przez naszego przewodnika, który dzielił się ciekawostkami o regionie.

Po godzinie 8:00 dotarliśmy do Bystrej i już na początku czekała nas miła niespodzianka – temperatura była znacznie wyższa niż przewidywano, około 0 stopni Celsjusza. Świeży śnieg delikatnie skrzył się w promieniach wschodzącego słońca. Po przekroczeniu granicznej rzeki Białki, oddzielającej Śląsk od Małopolski, wyruszyliśmy czerwonym szlakiem na 13,5-kilometrowy marsz.

Pierwszy przystanek zrobiliśmy w klimatycznym schronisku Stefanka, gdzie odpoczęliśmy przy herbacie i kawie oraz podbiliśmy książeczki GOT. Po krótkiej przerwie Łukasz opowiedział nam historię schroniska oraz kilka ciekawostek o okolicy. Następnie, po wspólnym zdjęciu, wyruszyliśmy w stronę schroniska na Szyndzielni. Tam czekał na nas zasłużony posiłek i chwila odpoczynku. Część grupy skorzystała
z okazji, by zdobyć pobliski szczyt Trzy Kopce.

Po opuszczeniu schroniska kontynuowaliśmy marsz w kierunku Klimczoka. Szlak był bajkowy – nocny śnieg i lekki mróz stworzyły zimową scenerię, a słońce dodawało uroku. Największą niespodzianką był brak wiatru, co sprawiało, że ujemne temperatury nie były dokuczliwe. Małymi grupami dotarliśmy na szczyt, skąd podziwialiśmy widoki na Beskid Mały oraz najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne. Następnie spotkaliśmy się w schronisku PTTK na Klimczoku, gdzie spędziliśmy chwilę na odpoczynku.

W drogę powrotną ruszyliśmy czerwonym szlakiem przez Magurę, kierując się do Bystrej, gdzie czekał na nas autokar z kierowcą Andrzejem. Podróż powrotna minęła szybko i przed godziną 19:00 byliśmy już w Nysie.

To był wyjątkowo udany zimowy wypad w góry! Wiele osób unika gór zimą w obawie przed śliskimi szlakami, zaspami czy nagłą zmianą pogody. Nasza wycieczka pokazała, że zimowe góry potrafią być najpiękniejsze, a szlaki wcale nie tak trudne, jak mogłoby się wydawać.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za wspaniałą atmosferę i świetne zdjęcia! Wycieczkę poprowadził Łukasz Łacny, a pomagała mu niezastąpiona rodzina Trytonków.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Captcha loading...