W ostatnią sobotę marca odbyła się kolejna z zaplanowanych przez Zarząd Oddziału wycieczka. Być może z uwagi na obfitość ostatnimi czasy wycieczek w tym górskich frekwencja nie była powalająca, ale jak na warunki górskie 26 osób to niezła opcja. Grupa wyruszyła dość wcześnie – 6:30 wyjazd z firmą DANTUR wraz z jej przedstawicielem w osobie kierowcy pana Andrzeja w kierunku Kłodzka, a następnie Bystrzycy Kłodzkiej pod przewodnictwem Marka Więckiewicza. Po drodze przewodnik miał opowiadać ciekawostki turystyczne, ale w większości skupił się na opowieściach o swoim zainteresowaniu jogą 😊 W Bystrzycy Kłodzkiej zrobiliśmy krótki postój na stacji benzynowej w celu odwirowania grupy i uzupełnienia zapasów picia i jedzenia, następnie udaliśmy się na Przełęcz Puchaczówka. Grupa została wysadzona przy czerwonym szlaku, a autobus udał się na parking do Kletna.
Przed wyruszeniem na szlak „Trytonki” zrobiły sobie tradycyjne grupowe zdjęcie z flagą, którą członek Komisji Rewizyjnej w osobie Jerzego Strzelczyka w takich okolicznościach zawsze wozi przy sobie. Następnie udaliśmy się w kierunku szczytu Czarnej Góry. Okazało się, że wejście jest dość strome, a w górnej partii zalega pokrywa śniegu. Podczas wspinaczki niektórzy uczestnicy założyli raki na buty. Podczas tej wspinaczki szczególne podziękowania należą się koledze Jurkowi doświadczonemu Przodownikowi Turystyki Górskiej, który zabezpieczał tyły grupy i pilnował szlaku. Po dotarciu na górę po wyczerpującym podejściu była krótka przerwa, w której grupa posiliła się i odpoczęła, a osoby mające raki na butach mogły je zdjąć i przyszykować się do dalszej wędrówki, która nie była już tak ekstremalna pod względem różnicy poziomów. Trasa wiodła czerwonym szlakiem do Przełęczy pod Jaworową Kopą, a następie na Żmijową Polanę. Tam również zostały zrobione grupowe zdjęcia przy tabliczce informacyjnej. Dalej grupa udała się szczytem Żmijowca do Schroniska pod Śnieżnikiem. Tutaj była godzinna przerwa na odpoczynek i posiłek.
W tym momencie miały być wręczone uroczyście legitymacje nowym członkom. Jednak powstała inicjatywa, aby zostały wręczone na szczycie Śnieżnika. Kto chciał mógł zostać w schronisku lub ruszyć dalej na szczyt i wieżę widokową. Podejście na sam szczyt również było dość uciążliwe ze względu na zalegający jeszcze śnieg. Okazało się, że ze względu na panującą mgłę widoczność z wieży była zerowa. Podczas wejścia ze względu na różne tempo wchodzenia grupa się rozproszyła, a kierownik zapomniał o wręczeniu legitymacji. Punktem zbiorczym było schronisko skąd po kolejnej przerwie na odpoczynek i ewentualny posiłek grupa wyruszyła w drogę powrotną na parking do Kletna. Podczas schodzenia na dół część grupy zatrzymała się przy Jaskini Niedźwiedziej, aby zrobić sobie zdjęcie z niedźwiadkiem. Podczas naszej wędrówki według różnych wskazań pokonaliśmy od 17 do 19 km. Podczas drogi powrotnej nasz Przodownik Turystyki Górskiej Marek podbijał książeczki GOT dokumentując przebytą trasę.



Dodaj komentarz