Pilsko było celem pierwszej górskiej wycieczki Oddziału PTTK Tryton w Nysie w nowym 2023 roku. Zapraszamy do lektury.
Za nami weekend pełen wrażeń! Zainaugurowaliśmy oficjalnie kolejny sezon turystyczny w górach. Tym razem naszym celem był Beskid Żywiecki w ramach cyklu „Trytonki na beskidzkim szlaku”. Ten cykl wycieczek zainaugurowaliśmy w 2017 roku wycieczką na Babią Górę, a w tym roku członek zarządu Łukasz Łacny postanowił zabrać Trytonków na drugi co do wysokości szczyt pasma – Pilsko (1557 m n.p.m.).
W sobotę (18.02.2023 r.) ponad 40 osobowa grupa Trytonków spotyka się w naszym tradycyjnym punkcie startu wycieczek w Nysie przy ulicy Kolejowej. Punktualnie o godzinie 5:00 na miejscu melduje się autokar firmy Dantur z Grodkowa, którym to ruszamy na podbój Beskidów. Droga mija nam bardzo szybko, a w trakcie przejazdu organizujemy konkurs z nagrodami, kolega Łukasz Łacny opowiada o ciekawostkach mijanych miejscowości, a także przybliża plan dnia. Organizujemy także postój śniadaniowy w Żorach, a kończymy go niespodzianką. Autokar chwilowo odmówił współpracy, jednak nie oparł się siłom mięśni męskiej grupy Trytonków i w końcu odpalił.
Kilka minut po godzinie 9:00 meldujemy się na Przełęczy Glinne, gdzie wysiadamy i zbieramy naszą grupę. Przełęcz ta oddziela Grupę Pilska na zachodzie od Pasma Babiogórskiego na wschodzie. Przebiega tutaj także granica Polsko-Słowacka. Na miejscu czuć powiew wiosny, temperatura sięga 10 stopni na plusie. Na przełęczy robimy pamiątkowe zdjęcie po czym ruszamy w drogę za znakami czerwonego Głównego Szlaku Beskidzkiego.

Szlak powoli nabiera wysokości, a po pewnym czasie zaczyna stopniowo piąć się w górę. Wędrując robimy sobie co jakiś czas przerwy, słoneczko świeci. Jest miło i sympatycznie. Za nami odsłania się piękny widok na Babią Górę. W końcu docieramy do skrzyżowania szlaków gdzie czerwony idzie w prawo na Halę Miziową, a my teraz skręcamy w lewo i za znakami niebieskiego szlaku turystycznego kierujemy się w stronę kopuły szczytowej Pilska.
Niestety idąc zaczyna się psuć pogoda. Na niebie pojawiają się chmury, a po pewnym czasie zaczyna padać śnieg. Przy tym pogarsza się znacznie widoczność. Po dotarciu na otwarty teren kopuły szczytowej zatrzymujemy się na chwilę by zebrać całą grupę. Niestety postój jest utrudniony ze względu na silne podmuchy wiatru. Tutaj część grupy z Bogusiem Majdą na czele rusza na szczyt, część osób decyduje się razem z Kasią Kłakowicz zejść do pobliskiego schroniska, a część razem z Łukaszem Łacnym rusza na szczyt.
Niestety pogoda psuje się jeszcze bardziej. Widoczność staje się fatalna, a do tego wędrówkę utrudnia silny wiatr. Na szczycie jest sporo śniegu i trzeba bardzo uważać aby nie wpaść po pas. Grupa Bogusia Majdy zdobywa szczyt, a grupa Łukasza Łacnego staje na drugim wierzchołku szczytu czyli na Górze Pięciu Kopców. Obie grupy decydują się na szybie zejście w raczkach i dołączają do grupy Kasi. Wszyscy bezpiecznie docierają do schroniska, gdzie organizujemy dłuższą przerwę na odpoczynek po wędrówce w tych trudnych warunkach. W trakcie przerwy członkowie zarządu wręczają legitymacje nowym członkom Oddziału.

W końcu przerwa dobiega końca. Czas ruszać na dół, a po wyjściu z schroniska pogoda znów nas zaskakuje, tym razem zaczyna padać deszcz. Nam to jednak nie przeszkadza i ruszamy w drogę w stronę Korbielowa za znakami żółtego szlaku turystycznego.
Zejście mija nam bardzo szybko i około godziny 16:30 meldujemy się w autokarze, który zabiera nas w drogę powrotną do Nysy. W ten sposób dobiega końca kolejna wycieczka naszego Oddziału i chyba najtrudniejsza wycieczka górska w historii naszej organizacji.
W ciągu całego dnia dla uczestników wycieczki pracowali: Ania Hasiak, Kasia Kłakowicz, Marek Gełgut, Boguś Majda oraz Łukasz Łacny. Dziękujemy wszystkim za przekazane zdjęcia do naszych relacji i kroniki.
Do zobaczenia na kolejnych wyprawach turystycznych z PTTK Tryton w Nysie.
Galeria zdjęć z wycieczki na naszym Facebooku – kliknij tutaj.
Dodaj komentarz