🚴TRYTONKI Z EWĄ, JURKIEM I PAWŁEM NA ROWERACH – SZLAK CZAROWNIC, CZĘŚĆ II 🚴

 

Są takie niedziele, które najlepiej rozpocząć w siodełku, w dobrym towarzystwie i z perspektywą kolejnej pięknej przygody. ❤️ I właśnie taka była miniona niedziela, kiedy nasze dzielne Trytonki wyruszyły na II etap tegorocznych wycieczek rowerowych z cyklu „Trytonki z Ewą, Jurkiem i Pawłem na rowerach”. Tym razem przyszła pora na kontynuację niezwykle ciekawej trasy – „Szlak Czarownic – część II”. 🧙‍♀️🚲

 

Punktualnie o 8:45 na Placu Paderewskiego w Nysie zebrali się miłośnicy dwóch kółek – uśmiechnięci, pełni energii i gotowi na kolejne kilometry wspólnej podróży. Przed uczestnikami była trasa prowadząca z Nysy aż do Karłowic Wielkich, na której nie brakowało pięknych krajobrazów, ciekawych miejsc, niespodzianek i przede wszystkim tej wyjątkowej atmosfery, która od początku towarzyszy naszym rowerowym wyprawom. 💙

 

Po opuszczeniu Nysy nasi rowerzyści ruszyli w stronę Domaszowic, a następnie Frączkowa. I właśnie tutaj czekała na nich jedna z największych niespodzianek tego dnia – niezwykła „Motoryzacyjna Stodoła”. 🚗🏍️

 

 

To wyjątkowe miejsce

stworzone przez prawdziwego pasjonata motoryzacji – Pana Pawła Wójtowicza. Z ogromnym zaangażowaniem, cierpliwością i sercem gromadzi on, utrzymuje oraz przywraca dawny blask prawdziwym motoryzacyjnym perełkom. To nie tylko pojazdy związane z historią polskiej motoryzacji, ale również maszyny, które przypominają, jak bardzo na przestrzeni kolejnych dekad zmieniał się świat czterech i dwóch kółek. Każdy z tych eksponatów ma swoją historię, a dzięki ludziom takim jak Pan Paweł ta historia nie znika – może być nadal oglądana, poznawana i przekazywana kolejnym pokoleniom. ❤️

Serdecznie dziękujemy Panu Pawłowi Wójtowiczowi za gościnność, poświęcony czas i możliwość zajrzenia do tego niezwykłego motoryzacyjnego świata. Takie niespodzianki sprawiają, że nasze wycieczki są czymś znacznie więcej niż tylko pokonywaniem kolejnych kilometrów.

 

Po tej wyjątkowej wizycie Trytonki ponownie wskoczyły na rowery i ruszyły w stronę Nowak, gdzie przyszedł czas na krótką przerwę, złapanie oddechu i zebranie sił przed ostatnią częścią wyprawy. 🚴‍♀️🌳

 

Dalej droga prowadziła przez urokliwe Słupice, a każdy kolejny kilometr przybliżał uczestników do mety II części Szlaku Czarownic – Karłowic Wielkich.

 

I tutaj czekało na nas kolejne niezwykle serdeczne przyjęcie. ❤️ Trytonki zostały powitane przez Panią Sołtys Małgorzatę Pietreczuk, która – jak przystało na prawdziwie rowerową gościnność – osobiście przyjechała na rowerze, aby zaprosić wszystkich uczestników na przygotowany poczęstunek. 🚲👏

 

Po przejechanych kilometrach możliwość wspólnego odpoczynku, rozmów i podzielenia się wrażeniami z trasy była najlepszym zakończeniem kolejnej rowerowej przygody. Pani Małgorzato – z całego serca dziękujemy za tak ciepłe przyjęcie, gościnność i serdeczność! 💐

 

To był dzień, który po raz kolejny pokazał, że turystyka rowerowa to nie tylko kilometry zapisane na liczniku. To przede wszystkim ludzie, spotkania, odkrywanie miejsc leżących czasem tuż obok nas, poznawanie ich historii i pasjonatów, którzy potrafią opowiadać o nich z błyskiem w oku.

 

Ogromne podziękowania kierujemy oczywiście do Ewy, Jurka i Pawła, którzy prowadzą nasze Trytonki przez kolejne kilometry rowerowych przygód. 💙 Dziękujemy za przygotowanie trasy, opiekę nad uczestnikami, kolejne niespodzianki i serce wkładane w rozwijanie naszego rowerowego cyklu.

A naszym nieustraszonym Trytonkom dziękujemy za udział, uśmiechy, wzajemną pomoc i atmosferę, której nie da się zmierzyć żadnym rowerowym licznikiem. 🚴‍♀️🚴‍♂️

 

II część Szlaku Czarownic przeszła do historii, ale rowery jeszcze długo nie trafią do garażu… 😉

 

Bo kiedy Trytonki ruszają z Ewą, Jurkiem i Pawłem na rowerach, wiadomo jedno – przygoda czeka już za kolejnym zakrętem! 🚲💛

 

Do zobaczenia na kolejnych kilometrach!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*