Długo wyczekiwana dwudniowa wycieczka organizowana przez Oddział PTTK Tryton w Nysie we współpracy z Biurem Podróży Orion Consulting przeszła już do historii. Były to dwa dni pełne niezapomnianych emocji, pięknych krajobrazów, fascynującej historii, wzruszeń i wyjątkowej atmosfery, która od lat wyróżnia nasze Trytonki.
W sobotę, 1 sierpnia, kiedy Nysa dopiero budziła się do życia, a pierwsze promienie słońca nieśmiało przebijały się przez poranne niebo, ponad pięćdziesięcioosobowa grupa naszych turystów zebrała się punktualnie o godzinie 5.00 przed Urzędem Miejskim. Na twarzach uczestników było widać radość, ciekawość i ogromne oczekiwanie – wszyscy wiedzieli, że przed nami niezwykła podróż do jednych z najpiękniejszych miast południowych Czech.
Po sprawnym zapakowaniu bagaży i serdecznym powitaniu uczestników przez przewodników naszej wyprawy – Marcina Nowaka i Wojciecha Olszewskiego – przyszła chwila, która wywołała jeszcze większą ekscytację. Za kierownicą autokaru usiadł nasz Prezes Marcin Nowak. Dla wielu uczestników był to dodatkowy powód do uśmiechu, bo wiedzieliśmy, że podróż będzie nie tylko bezpieczna, ale również pełna ciekawostek i doskonałej atmosfery.
Pierwszy postój odbyliśmy tuż przy granicy w Kudowie-Słonem, kolejny natomiast przed Pragą. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy do pierwszego celu naszej wyprawy – historycznego Tábora, miasta nierozerwalnie związanego z ruchem husyckim oraz postacią legendarnego wodza Jana Žižki. To właśnie tutaj w XV wieku narodziła się jedna z najważniejszych idei religijno-społecznych Europy Środkowej. Marcin i Wojtek w niezwykle ciekawy sposób przybliżyli uczestnikom historię husytów, opowiadając o Janie Žižce – genialnym dowódcy, który mimo utraty wzroku pozostawał niezwyciężony na polach bitew i którego losy splatały się z historią Polski oraz królem Władysławem Jagiełłą.
Spacerując klimatycznymi uliczkami średniowiecznego miasta dotarliśmy na malowniczy rynek, gdzie przy słynnym wozie husyckim odbyła się pierwsza z wyjątkowych uroczystości. Do grona członków Oddziału PTTK Tryton w Nysie oficjalnie dołączył Edmund, któremu wręczono legitymację członkowską. Nowego Trytonka powitaliśmy gromkimi brawami, życząc mu wielu wspólnych kilometrów na turystycznych szlakach oraz niezapomnianych przygód.
Wydawało się, że to już koniec niespodzianek, jednak prawdziwie wzruszający moment miał dopiero nadejść. Mikrofon od Marcina przejął Sekretarz Oddziału Łukasz Jasek, który w obecności członków Zarządu przypomniał historię medali 10-lecia Oddziału wręczonych podczas jubileuszowej gali osobom szczególnie zasłużonym dla rozwoju naszej organizacji. Następnie powiedział słowa, które na długo pozostaną w pamięci wszystkich uczestników.
Jak się okazało, Marcin – myśląc przede wszystkim o innych – nie zamówił pamiątkowego medalu dla samego siebie. Dlatego w tajemnicy przed nim Łukasz Jasek i Wojciech Olszewski postanowili naprawić ten brak. W swoim przemówieniu Łukasz podkreślił ogromne zasługi Prezesa dla Oddziału, jego nieustanną pracę, zaangażowanie, pasję oraz fakt, że to właśnie dzięki jego determinacji i wizji dziś setki osób mogą wspólnie odkrywać piękno Polski i Europy, rozwijać swoje pasje oraz budować niezwykłą turystyczną rodzinę.
Na twarzy Marcina pojawiło się wzruszenie, którego nie dało się ukryć. Wręczenie jubileuszowego Medalu 10-lecia Oddziału PTTK Tryton w Nysie zakończyło się długimi, gorącymi brawami, a uczestnicy spontanicznie odśpiewali naszemu Prezesowi gromkie „Sto lat”. To niezwykłe wydarzenie przyciągnęło uwagę licznych turystów znajdujących się na rynku, którzy z zaciekawieniem obserwowali tę piękną i pełną serdeczności uroczystość.
Po tych emocjach przyszedł czas na trzydzieści minut odpoczynku. Była chwila na filiżankę kawy, zakup pamiątek czy spróbowanie słynnego czeskiego piwa – oczywiście w wersji bezalkoholowej.
Kolejnym przystankiem były zachwycające Czeskie Budziejowice. Spacer po jednym z największych i najpiękniejszych miast południowych Czech zrobił na wszystkich ogromne wrażenie. Monumentalny Rynek Przemysła Ottokara II, otoczony eleganckimi renesansowymi i barokowymi kamienicami, imponująca Czarna Wieża oraz liczne zabytki przypominały o wielowiekowej historii miasta. Jak zwykle Marcin i Wojtek potrafili sprawić, że kamienie przemawiały własnym głosem, a historia stawała się żywa i niezwykle interesująca.
Następnie udaliśmy się do słynnego browaru Budweiser Budvar, jednego z symboli czeskiego piwowarstwa i narodowej dumy naszych południowych sąsiadów. Podzieleni na dwie grupy poznaliśmy tajniki produkcji piwa, historię zakładu oraz mogliśmy skosztować przygotowanych produktów. Była to niezwykle ciekawa lekcja tradycji, technologii i wielowiekowego rzemiosła.
Wieczorem zakwaterowaliśmy się w hotelu. Po krótkim odpoczynku o godzinie 19.00 chętni uczestnicy ponownie ruszyli z Marcinem i Wojtkiem na spacer po mieście oraz wspólną kolację, dzięki czemu mogli jeszcze lepiej poczuć wyjątkowy klimat czeskiego wieczoru.
Niedzielny poranek rozpoczęliśmy od pysznego śniadania. O godzinie 9.00 wyruszyliśmy do miejsca, które wielu uczestników od początku określało mianem „wisienki na torcie” – Českiego Krumlova.
Już pierwszy widok potężnego zamku górującego nad wijącą się Wełtawą zapierał dech w piersiach. Aby dotrzeć do jego wnętrza musieliśmy pokonać liczne schody i podejścia, jednak wysiłek został wynagrodzony z nawiązką. Zwiedziliśmy imponujący kompleks zamkowy, należący do największych w Europie Środkowej, podziwiając jego dziedzińce, architekturę i niezwykłe panoramy miasta.
Następnie rozpoczęliśmy spacer po urokliwych uliczkach Českiego Krumlova. Odwiedziliśmy dawny klasztor jezuitów, monumentalny kościół farny św. Wita, klimatyczny rynek oraz liczne zaułki pełne kolorowych kamienic, galerii i niewielkich kawiarenek. Każdy zakręt odsłaniał kolejne bajkowe widoki, a miasto – wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – zachwycało swoim autentycznym średniowiecznym charakterem i niepowtarzalną atmosferą.
Po zakończeniu zwiedzania przyszedł czas na obiad i chwilę odpoczynku. Łącznie spędziliśmy w Českim Krumlovie ponad sześć godzin i chyba nikt nie miał ochoty go opuszczać. Wielu uczestników zgodnie przyznało, że było to najpiękniejsze miasto, jakie dotąd mieli okazję zobaczyć, a całą wycieczkę określili jako jedną z najlepszych, w jakich uczestniczyli.
Do Nysy wróciliśmy około godziny 23.00 – zmęczeni, ale szczęśliwi, bogatsi o nowe doświadczenia, wiedzę, wspomnienia i kolejne piękne chwile spędzone w gronie naszej turystycznej rodziny.
Serdecznie dziękujemy naszym przewodnikom i organizatorom – Marcinowi Nowakowi oraz Wojciechowi Olszewskiemu – za ogrom pracy, perfekcyjne przygotowanie programu, pasję oraz serce włożone w każdy element tej wyprawy. Słowa podziękowania kierujemy również do Barbary Maroszek i Pawła Kostrzewy za pomoc przy organizacji wyjazdu, a wszystkim uczestnikom dziękujemy za wspaniałą atmosferę, uśmiech, życzliwość i wspólnie spędzony czas.
Takie wycieczki pokazują, że PTTK to nie tylko zwiedzanie kolejnych miejsc na mapie. To przede wszystkim ludzie, przyjaźnie, wspólne przeżycia i emocje, które pozostają z nami na długie lata. Już dziś nie możemy doczekać się kolejnych wspólnych wypraw i następnych turystycznych przygód z Trytonkami.









Dodaj komentarz