Trytonki odkrywają Wschodnią Polskę – Podkarpackie zachwyciło naszych uczestników! ❤️💙
Za nami kolejna, niezwykle udana wyprawa z organizowanego przez Oddział PTTK Tryton w Nysie cyklu „Trytonki odkrywają Wschodnią Polskę”, który od pięciu lat pozwala naszym członkom i sympatykom poznawać najpiękniejsze zakątki wschodniej części naszego kraju. Tym razem celem wyjazdu było malownicze województwo podkarpackie, które urzekło nas swoją historią, architekturą, przyrodą oraz niezwykłą gościnnością.
Nasza podróż rozpoczęła się 27 czerwca o godzinie 4:10. Pomimo bardzo wczesnej pory uczestnicy punktualnie stawili się na miejscu zbiórki, a od pierwszych chwil towarzyszyły nam uśmiechy, świetne humory i ogromna ekscytacja. Wszyscy z lekką obawą spoglądaliśmy na prognozy pogody zapowiadające rekordowe upały, jednak wiedzieliśmy jedno – żadna temperatura nie jest w stanie pokrzyżować planów prawdziwych Trytonków!
Pierwszym punktem naszej wyprawy był przepiękny Zamek w Krasiczynie, jeden z najcenniejszych zabytków renesansowo-manierystycznej architektury w Polsce, wpisany na listę Pomników Historii. Do zamku dotarliśmy kilka minut po godzinie 11. Już samo dojście do tej niezwykłej rezydencji było atrakcją – prowadził nas urokliwy ruchomy most nad rzeką San, który doskonale wprowadził wszystkich w klimat tego wyjątkowego miejsca.
Krasiczyński zamek zachwycił uczestników swoją monumentalną bryłą, bogato zdobionymi elewacjami, charakterystycznymi basztami: Boską, Papieską, Królewską i Szlachecką, symbolizującymi cztery cnoty oraz przepięknym parkiem pełnym wiekowych drzew. To miejsce, w którym historia przeplata się z legendami, a każdy dziedziniec i każdy detal architektoniczny przypomina o świetności dawnej Rzeczypospolitej. Spacer po zamkowych krużgankach pozwolił nam choć na chwilę przenieść się do czasów, w których żyły magnackie rody, przez wieki tworzące historię tego niezwykłego miejsca.
Po zwiedzeniu Krasiczyna udaliśmy się zaledwie dziesięć kilometrów dalej – do jednego z najpiękniejszych miast południowo-wschodniej Polski – Przemyśla. Tam czekała już na nas licencjonowana przewodniczka Beata Hop, która od pierwszych chwil zauroczyła wszystkich swoją ogromną wiedzą, pasją oraz niezwykle barwnym sposobem opowiadania. Dzięki niej historia miasta dosłownie ożywała na naszych oczach.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od jednego z najpiękniejszych dworców kolejowych w Polsce. Monumentalny gmach przemyskiej stacji zachwycił nas elegancką architekturą, bogato zdobionymi wnętrzami oraz wyjątkowym klimatem przypominającym czasy świetności kolei austro-węgierskiej. Było to doskonałe miejsce na rozpoczęcie odkrywania miasta.
Następnie ruszyliśmy ulicami Przemyśla, poznając jego niezwykłą historię i najcenniejsze zabytki. Odwiedziliśmy liczne budowle sakrakle różnych wyznań, które od wieków współtworzyły wyjątkowy charakter miasta świątyń. Szczególne wrażenie zrobił na nas Kościół Franciszkanów – przepiękna barokowa świątynia, której bogactwo wnętrza było prawdziwą ucztą zarówno dla oka, jak i dla ducha. Zachwycały kunsztowne ołtarze, dekoracje oraz atmosfera tego wyjątkowego miejsca.
Nie mogło zabraknąć również najbardziej rozpoznawalnych symboli Przemyśla. Z wielką radością fotografowaliśmy się przy słynnym Pomniku Fajki, podkreślającym tradycje fajczarskie miasta, oraz przy uwielbianym przez turystów Pomniku Dobrego Wojaka Szwejka, który od lat wywołuje uśmiech na twarzach odwiedzających.
Podczas spaceru znalazł się również czas na chwilę odpoczynku przy aromatycznej kawie oraz lokalnych przysmakach. To był doskonały moment na rozmowy, wspólne zdjęcia i chłonięcie wyjątkowej atmosfery tego pięknego miasta.
Naszą przemyską przygodę zakończyliśmy na Kopcu Tatarskim, najwyższym wzniesieniu miasta. Rozciągająca się stamtąd panorama zapierała dech w piersiach. Przy doskonałej pogodzie mogliśmy podziwiać nie tylko całe miasto, ale również rozległe tereny leżące już po stronie Ukrainy. Było to miejsce, które na długo pozostanie w naszej pamięci.
To właśnie na Kopcu Tatarskim przedstawiciele Zarządu Oddziału PTTK Tryton w Nysie wręczyli naszej przewodniczce Beacie Hop pamiątkowe upominki z Nysy, dziękując za niezwykle interesujące oprowadzanie oraz zapraszając ją do odwiedzenia naszego miasta.
Po pełnym wrażeń dniu udaliśmy się do Rudnej Małej, gdzie czekał na nas komfortowy hotel. Po zakwaterowaniu uczestnicy mogli zrelaksować się w hotelowej strefie SPA, korzystając z basenu, jacuzzi oraz saun, co po całodziennym zwiedzaniu było doskonałą formą odpoczynku.
To jednak nie był koniec atrakcji pierwszego dnia. Punktualnie o godzinie 21:00 wszyscy spotkaliśmy się na wspólnym grillu integracyjnym. Na uczestników czekały wyjątkowo smaczne, kraftowe kiełbasy przygotowane przez niewielką lokalną masarnię, które szybko zdobyły uznanie wszystkich smakoszy. Nie zabrakło rozmów, śmiechu, wspomnień z wcześniejszych wyjazdów oraz planów na kolejne wyprawy. Wspaniała atmosfera sprawiła, że integracja trwała do późnych godzin nocnych.
Drugiego dnia, po wspólnym śniadaniu, o godzinie 9:20 wyruszyliśmy do Łańcuta. Naszym celem był jeden z najpiękniejszych pałaców arystokratycznych w Europie – Zamek w Łańcucie. Podzieleni na dwie grupy zwiedziliśmy przepiękne, bogato wyposażone wnętrza rezydencji, które zachowały swój historyczny charakter i do dziś zachwycają przepychem oraz elegancją. Ogromne wrażenie zrobiły również imponujące stajnie i jedna z najcenniejszych kolekcji zabytkowych powozów w Polsce, prezentowana w zamkowej wozowni.
Po blisko trzech godzinach spędzonych w Łańcucie udaliśmy się do stolicy województwa – Rzeszowa. Tutaj przywitał nas prawdziwy żar lejący się z nieba. Termometry w cieniu wskazywały blisko 40°C, a na rozgrzanej płycie rynku temperatura była jeszcze wyższa.
Mimo tak ekstremalnych warunków zwiedziliśmy urokliwe centrum miasta z pięknym rynkiem i ratuszem. Nie zabrakło również chwili humoru – zgodnie z naszą wyjazdową tradycją pod studnią stojącą na rynku wspólnie odśpiewaliśmy słynną „Bałkanicę” zespołu Piersi, wzbudzając uśmiechy przechodniów i jeszcze bardziej integrując naszą grupę.
Po zwiedzaniu każdy uczestnik otrzymał blisko dwie godziny czasu wolnego, które większość wykorzystała na odpoczynek w klimatyzowanych kawiarniach, degustację lodów oraz schłodzenie się zimnymi napojami przed drogą powrotną.
O godzinie 16:00 wyruszyliśmy w drogę powrotną do Nysy. Choć zmęczeni intensywnym zwiedzaniem i wysokimi temperaturami, wracaliśmy bogatsi o nowe doświadczenia, piękne wspomnienia oraz setki wykonanych fotografii. Kolejna odsłona cyklu „Trytonki odkrywają Wschodnią Polskę” po raz kolejny pokazała, że wspólne podróżowanie nie tylko pozwala poznawać niezwykłe miejsca, ale przede wszystkim buduje przyjaźnie, integruje ludzi i pozostawia wspomnienia, do których będziemy wracać przez długie lata.
Na zakończenie pragniemy serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom za stworzenie fantastycznej atmosfery, punktualność oraz wspólnie spędzony czas.
Słowa szczególnego podziękowania kierujemy do osób, które pracowały przy organizacji i realizacji wycieczki: Barbary Maroszek, Moniki Baj, Alicji Igras, Anny Krupy, Wojciecha Boczara, Marka Maroszka oraz Bartka Skocznia. Dziękujemy za zaangażowanie, pomoc oraz serce włożone w przygotowanie tego wyjątkowego wyjazdu.
Serdeczne podziękowania składamy również kierowcy oraz właścicielowi firmy transportowej Panu Andrzejowi Szenhoferowi za doskonale przygotowany autokar, profesjonalną obsługę, życzliwość oraz bezpieczne przewiezienie naszej grupy przez setki kilometrów.
Dziękujemy, że byliście z nami! Już dziś zapraszamy na kolejne wyprawy organizowane przez Oddział PTTK Tryton w Nysie, bo przed nami jeszcze wiele miejsc czekających na wspólne odkrycie!







Dodaj komentarz