Mamy 14 Września i zaczynamy długą oczekiwaną wycieczkę w Beskid Ślaski Morawski by zdobyć najwyższy szczyt tego pasma Lysą Horę 1224 m.n.p. Około 5:00. 40 osób pod przewodnictwem Łukasza Łacnego, wyrusza w kierunku Republiki Czeskiej. Na horyzoncie mamy deszczowe chmury które szybko nas dopadają . Pada prawie cały czas. Dojeżdżamy do miejscowości Malenowice gdzie rozpoczynamy dzisiejszą wędrówke.
Deszcz przestał padać. Zaczynamy wędrówkę zielonym szlakiem. Po drodze widzimy bardzo dużo pięknej salamandry plamistej którą często można spotkać po deszczu. Przychodzi załamanie pogody. Deszcz leje się strumieniami. Szlak zmienia się momentami w rzekę. Przewodnik Łukasz zarządza by każdy kierował się niebieskim szlakiem w stronę schroniska na Łysej Górze. W ekspresowym tempie każdy uczestnik zdobywa szczyt. A potem wschodzi do schroniska by się ogrzać wysuszyć ubranie i zjeść zasłużony obiad. Na szczycie odsłaniają się widoki na Czeski Ślask Cieszyński i Polski Górny Ślask.
W schronisku robimy prawie 2 godziną przerwę. Po zasłużonym odpoczynku idziemy jeszcze na szczyt zrobić wspólne pamiątkowe zdjęcie. I Ruszamy żółtym szlakiem do miejscowości Krasna.
Gdzie czeka na nas autobus i nasz kierowca Andrzej. Najwyższy szczyt Beskidu Ślasko- Morawskiego zdobyty. Była to pierwsza wycieczka naszego oddziału w te tereny ale już wiemy że nie ostatnia . Wielkie brawa i podziękowania dla każdego uczestnika wycieczki za hart ducha, przygotowanie do wycieczki, piękne zdjęcia. Nawałnica z nieba nas nie pokonała. Po godzinie 18 wróciliśmy do Nysy.




Dodaj komentarz